Zamknij

Koniec pobłażania w spółdzielniach. Zaostrzają podejście do dłużników

Źródło: dom.wprost.pl 13:00, 12.01.2026
Skomentuj Zdjęcie ilustracyjne Fot. Kulawik.pl, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons Zdjęcie ilustracyjne Fot. Kulawik.pl, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Przez lata wiele osób mogło zalegać z opłatami bez poważnych konsekwencji. Nadchodzące zmiany mają to przerwać i całkowicie zmienić zasady gry w spółdzielniach mieszkaniowych.

Niepłacenie czynszu przez długi czas było w spółdzielniach problemem znanym, ale często zamiatanym pod dywan. Zadłużenie rosło, sprawy ciągnęły się latami, a realne konsekwencje pojawiały się rzadko. Teraz ustawodawca chce to uciąć.

Jak przypomina wprost.pl, projekt nowych przepisów wyraźnie zaostrza odpowiedzialność za zaległości i przesuwa punkt ciężkości z ochrony dłużnika na ochronę wspólnoty mieszkańców.

Sąd zdecyduje, a nie ostatni przelew

Jedną z kluczowych zmian jest rola sądu w sprawach długotrwałego zadłużenia. Do tej pory często wystarczało uregulowanie długu na ostatnim etapie postępowania, by zachować prawo do lokalu. Nowe przepisy mają to zmienić. Liczyć się będzie nie tylko fakt spłaty, ale całokształt zachowania lokatora – skala zadłużenia, jego długość i uporczywość niepłacenia.

W praktyce oznacza to, że nawet spłata zaległości w trakcie sprawy nie musi już automatycznie chronić przed utratą mieszkania. Decyzja ma należeć do sądu, który oceni, czy doszło do trwałego naruszania obowiązków wobec spółdzielni.

Bez powrotu po utracie mieszkania

Projekt zmian zamyka również furtkę, z której wcześniej korzystali byli dłużnicy. Dotąd po spłacie zaległości istniała możliwość domagania się ponownego ustanowienia prawa do lokalu. Nowe regulacje mają to definitywnie wykluczyć.

Jeśli sąd orzeknie o wygaśnięciu spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu, sprawa ma być zamknięta. Mieszkanie będzie mogło zostać przydzielone innej osobie, a były lokator straci możliwość powrotu, nawet po uregulowaniu długów.

Dlaczego państwo zmienia zasady?

Autorzy projektu wprost wskazują, że dotychczasowe rozwiązania były niesprawiedliwe wobec osób terminowo regulujących opłaty. Zaległości części lokatorów często oznaczały, że koszty utrzymania budynków – remonty, media czy bieżące naprawy – były przerzucane na pozostałych mieszkańców.

Nowe przepisy mają wzmocnić stabilność finansową spółdzielni i chronić interes większości, a nie tych, którzy latami uchylali się od płacenia.

Ostatni dzwonek dla zadłużonych

Najbardziej odczuwalne skutki zmian dotkną osoby posiadające spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu. To forma najściślej powiązana z obowiązkiem regularnych opłat. Choć nadal mowa o zadłużeniu istotnym i długotrwałym, granica tolerancji ma być znacznie niższa niż dotychczas.

Projekt przewiduje szybkie wejście przepisów w życie, po 14 dniach od ogłoszenia ustawy. Dla wielu osób rozmowy ze spółdzielnią, rozłożenie długu na raty lub mediacje mogą być ostatnią realną szansą na uniknięcie sprawy sądowej.

(Źródło: dom.wprost.pl)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz